Wieczór spa w M3

pielęgnacja twarzyTakie domowe SPA serwuję sobie przynajmniej raz w miesiącu i oczywiście swoją łazienkę i mieszkanie do tego odpowiednio przygotowuję.

Nieodzownym elementem mojego spa jest przyciemnione światło, delikatny blask zapalonych świeczek, aromat kadzidełek i kominka z olejkiem aromatycznym, relaksacyjna muzyka oraz mąż, który czynnie uczestniczy i pomaga. Dzięki tym zabiegom naprawdę się odprężam, relaksuję i oddalam się od rzeczywistości. To prawdziwy balsam dla ciała i duszy. Mój wieczór spa składa się z kilku etapów. 

Pierwszym etapem jest zastosowanie na twarz maseczki z glinką i peelingiem. Korzystam z gotowej maski. Czasami używam maseczki własnej roboty, dwie łyżki kremu do twarzy mieszam z łyżką wiórek kokosowych, nakładając masuję i złuszczam naskórek, a później dokładnie spłukuję. Dzięki masce z peelingiem złuszczam stary naskórek, a moja twarz staje się bardziej gładka, odświeżona i piękniejsza. Oczywiście zabiegowi temu towarzyszą zapalone zapachowe świeczki i przyciemnione światło w mojej łazience. Towarzyszy temu także spokojna, relaksująca muzyka.

Dalszym etapem jest ciepła kąpiel pod prysznicem oraz masaże strumieniami wody, na przemian zimnej i gorącej. Moje ciało się hartuje i jednocześnie rozgrzewa. Dodatkowo ciepła kąpiel otwiera pory w mojej skórze i przygotowuje ciało do lepszego wchłaniania balsamu nawilżającego lub oliwki. Podczas kąpieli dbam także o swoje włosy, aplikując na nie odpowiednie odżywki. 

relaks w domu aranżacja domowego SPA relaks domowy

Dalsza część jest dla mnie najprzyjemniejsza – o nią dba mój mąż. Przygotowuje odpowiednią scenerię, zapala kominek z aromatycznym, wonnym olejkiem naturalnym np. opium, wanilią lub wiesiołkiem lekarskim, przygotowuje dla mnie filiżankę ciepłej herbaty, włącza relaksacyjną muzykę. Teraz serwuję sobie zabieg kolorami. Mam w domu lampę, która ustawiona na odpowiedni program sama zmienia kolory: emituje światło różowe, żółte, czerwone, niebieskie i zielone. 10 minut spędzone podczas takiego seansu naprawdę rozluźnia psychicznie i zmienia ogólne spojrzenie na rzeczywistość. Można wtedy pomarzyć i pofantazjować.

Dla mnie bardzo ważne podczas takich zabiegów są odpowiednia aura i sceneria. To klucz do mojego dobrego samopoczucia i zadowolenia. Po seansie kolorami mąż robi mi masaże pleców
i stóp. Używamy do tego lekko podgrzanej oliwki, która rozgrzewa ciało. Efekt jest piorunujący. 

masaż w domu masaż pleców

masaż stóp profesjonalny masaż

Mimo że jestem mamą dwójki uroczych, małych brzdąców, która nigdy nie ma czasu żeby pomyśleć o sobie, tak spędzony wieczór spa powoduje, że czuję się ładna, zadbana i naprawdę zrelaksowana. Moje domowe spa to moja oaza spokoju, która pozwala zapomnieć o szarej codzienności i pozwala zregenerować siły. Szkoda tylko, że widok za oknem odstrasza swoją codziennością i szarością.

Autorka: Karolina Świder, Szczecin
Praca została nagrodzona w konkursie wSPAniałe 222 nagrody

Oceń artykuł
4,67 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Marta Balcerowska

Polecamy Ci również

Zobacz także