Łazienka dla Filipa

Łazienka dla Filipa

Architekt Zbigniew Tomaszczyk włączył się w akcję wspierania Filipa Zagończyka, rozpoczynając projekt „Łazienka dla Filipa”, który zakłada modernizację łazienki w domu chłopca i dostosowanie jej do potrzeb osoby niepełnosprawnej.

Filip Zagończyk to niewidomy chłopak, który przez całe życie nie poddawał się swojej niepełnosprawności – studiował, pracował w rozgłośni radiowej, był niesamowicie aktywny. W 2008 roku uległ poważnemu wypadkowi na stacji warszawskiego metra. Przeżył, ale jego nogi zostały zmiażdżone. Medialna burza spowodowała to, że w pomoc Filipowi zaangażowało się wiele firm i osób z całej Polski.

Łazienka dla Filipa - zdjęcie 1Rozmowa z architektem Zbigniewem Tomaszczykiem.

Zbigniew Tomaszczyk – urodzony 26.04.1957 r., architekt i projektant, prezes firmy Decorum Architekci Sp. z o. o., ukończył studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej

Co zadecydowało o tym, że zaangażował się Pan w pomoc Filipowi Zagończykowi i w stworzenie projektu dostosowania łazienki do jego potrzeb jako osoby niepełnosprawnej? Jakie są główne założenia projektu?
Zbigniew Tomaszczyk:
Tak się złożyło, że rodzina Filipa to sąsiedzi i serdeczni przyjaciele mojej rodziny, także nie było nawet możliwości, żebyśmy im nie pomogli po wypadku Filipa. Znamy się bardzo długo, Filip to świetny chłopak, który mimo swojej niesprawności znakomicie funkcjonował, pracował i spełniał swoje marzenia. Jestem przekonany, że wsparcie takich osób jest także wsparciem dla innych, bo dają przykład i motywują innych będących w podobnej sytuacji. Cała moja rodzina zaangażowała się w pomoc Filipowi i jego bliskim, każdy tak, jak potrafił. Jestem architektem, więc postanowiłem zrobić to, coŁazienka dla Filipa - zdjęcie 2 umiem najlepiej i zaproponowałem, że zaprojektuję przebudowę łazienki specjalnie do jego potrzeb. Poprosiłem kilkoro znajomych firm o pomoc i, o dziwo, dostałem od nich produkty praktycznie za darmo.
Projekt nie zakładał całkowitego przebudowania łazienki, a jedynie wymianę kilku istotnych elementów i dostosowania pomieszczenia do wózka inwalidzkiego, na którym porusza się Filip. Bardzo dużo osób poczuło potrzebę wsparcia tego projektu.
W łazience wykorzystaliśmy przede wszystkim specjalistyczną ceramikę marki Koło oraz poręcze i uchwyty marki Lehnen, poszerzyliśmy drzwi i zmieniliśmy układ łazienki. Te kilka elementów wystarczyło, aby zapewnić Filipowi dużo większy komfort i znacznie zwiększyć funkcjonalność całego pomieszczenia.

Czy zostały zmodernizowane także inne elementy domu Filipa?
Zbigniew Tomaszczyk: Tak, choć głównie skupiliśmy się na łazience. Dodatkowo zostały zmienione wejścia do domu – główne i od strony ogrodu, schodki zostały zastąpione przez wygodną rampę, po której może wjechać wózek. Jeden z inwestorów podarował także Filipowi nowy stół barowy oddzielający kuchnię od pokoju – niższy, do którego można podjechać na wózku i wygodnie jeść.

Kto oprócz Pana jest zaangażowany w projekt?
Zbigniew Tomaszczyk: Przede wszystkim moja partnerka zawodowa, z którą pracuję – architekt Irena Lipiec. Bardzo pomocna okazała się także studentka architektury Klara Rastawicki – praktykantka, która przyjechała do nas ze Stuttgartu. Klara mówiła po niemiecku, więc była naszym łącznikiem z Niemcami i Szwajcarią. Ponadto firmy produkujące wyposażenie łazienek oraz moi koledzy specjaliści, którzy zawsze służyli radą.

Kiedy rozpoczęły się prace nad projektem i na kiedy planowane jest ich zakończenie?
Zbigniew Tomaszczyk: Prace zaczęliśmy na przełomie grudnia 2008 i stycznia 2009 roku. Aktualnie większość elementów została już zamontowana i Filip z nich korzysta. Zostały jedynie wykończenia, które jednak nie mają wpływu na funkcjonalność całej łazienki.

W jakim stopniu mieszkanie dostosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej różni się od tradycyjnego?
Zbigniew Tomaszczyk: Różni się znacznie, choć może się tak na pierwszy rzut oka nie wydawać. Jest taka bardzo trafna ogólna zasada, która mówi o tym, że żeby coś zaprojektować, trzeba wejść w skórę użytkownika. W tym wypadku znaczy to, że trzeba usiąść na wózku i pojeździć nim po domu. Wtedy można się przekonać, co jest przeszkodą, a co udogodnieniem.
Podstawą jest odpowiedni rozkład mebli i sprzętów, który musi umożliwiać poruszanie się na wózku, do tego dochodzi także kwestia szerokości drzwi, która musi być większa niż normalnie. Należy także dostosować wysokość, na jakiej znajdują się gniazdka, klamki, blaty stołów itp. Dobrze też zlikwidować wszelkie stopnie i zmiany poziomów, które znacznie utrudniają jeżdżenie na wózku.

Oceń artykuł
5,00 / 2 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Redakcja

Źródło: Sanitec Koło

Polecamy Ci również

Zobacz także